Polecany post

Nowy rok, nowe ulotki, stare probleny - zbiórki itp

Witam Was serdecznie. Moi drodzy jak wiecie wydatki na leczenie nie maleją, a wręcz przeciwnie rosną... Od początku roku straciłam też jed...

wtorek, 5 marca 2019

Nie załatwiłam jednego skierowania do szpitala, teraz są dwa...

Witam Was serdecznie. Jak już kilkukrotnie pisałam we wcześniejszych postach, w ostatnim (i chyba przedłużającym się czasie), nie mam siły do tzw, normalnego funkcjonowania. Do tego doszła infekcja problem w oskrzelach i tak duże osłabienie, że półtorej tygodnia spędziłam w łóżku i przyznaję się, że zaniedbałam sprawę ze skierowaniem do szpitala Bródnowskiego na oddział neurologii i nie pojechałam ustalić terminu. Dlatego ostatnio pojawiłam się u swojej doktor pierwszego kontaktu i przyznałam w jaki sposób to zostało zaniedbane. Dlatego pani doktor uznała, że wystawi mi nowe skierowanie do tegoż szpitala tak jak był w trybie zwykłym, jak również do szpitala na Banacha również na neurologię w trybie pilnym. (rozchodzi się o badania w kierunku, stwardnienia zanikowego bocznego i SMA typ 4), albo choroba Pompego. Nie ukrywam, że neurologia zawsze jest dla mnie niemiłym doświadczeniem. Ostatnio w szpitalu Bródnowskim posądzano mnie o symulowanie i próbę wyłudzenia opinii o grupie inwalidzkiej i chociaż ostatnie badanie wykazało zmiany to i tak nie miało wpływy na opinię na mój temat. W szpitalu MSW na Wołoskiej neurolog posądził mnie o próbę wyłudzenia opiatów. Każdy szpital jest dla mnie wielkim wyzwaniem i stresem, ale na neurologie reaguję nie tylko stresem a panika... Często chciałabym żeby osoby, które w jakiś sposób insynuują, że ja symuluję, wyłudzam, że nie może mnie boleć itp., żeby choc przez kilka godzin poczuły to co ja i nie koniecznie w taki dzień kiedy nie jestem w stanie wstać z łóżka, ale słabszy dzień i jestem ciekawa, czy ktokolwiek dalej będzie twierdził, że zmyślam czy coś w tym stylu. Wiem, że to nie zawsze tak działa, ale każdy taki tekst że kłamię, użalam się bo chcę chorować itp. boli. I nie chcę, żeby, ktoś cierpiał, nie myślę tu o jakiejś zemście, ale chciałabym odrobiny zrozumienia, a czasami myślę, że nikt, Kto naprawdę tego nie czuje nie zrozumie. Teraz mam napięty czas, w piątek poradnia leczenia bólu, w poniedziałek wyjazd do Bydgoszczy, we wtorek wizyta w poradni genetycznej , środa powrót do Warszawy, czwartek badania w poradni metabolicznej, później kolejny poniedziałek dwie wizyty, jedna w poradni metabolicznej druga, w poradni rehabilitacyjnej A w międzyczasie muszę ogarnąć te szpitale i niestety do obu muszę jechać przez SOR, czyli kilku, kilkunastogodzinne siedzenie w szpitalu w celu ustalenia terminu lub odrzucenia mojego skierowania, a siły.... Siły na to wszystko brak :(
Na tym dziś kończę. Zapraszam d odwiedzania moich blogów, Zapraszam do wspierania mojego leczenia. https://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/agnieszka_stepien_7878.html
Same wizyty u specjalistów, rehabilitacja, lekarstwa ( to koszt miesięcznie kilkukrotnie przewyższający moje dochody i niestety często muszę rezygnować z wielu ważnych elementów by próbować walczyć o swoje zdrowie i swoją sprawność). Każdy może mi w tym w jakiś sposób pomóc. Pomyśl o tym. Dla mnie każdy gest ma ogromne znaczenie. Zapraszam




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz