Polecany post

Nowy rok, nowe ulotki, stare probleny - zbiórki itp

Witam Was serdecznie. Moi drodzy jak wiecie wydatki na leczenie nie maleją, a wręcz przeciwnie rosną... Od początku roku straciłam też jed...

wtorek, 28 lutego 2017

Po wizycie u dermatologa

Witam Was serdecznie. w dniu dzisiejszym byłam na wizycie u dermatologa. Od pewnego czasu endokrynolog z powodów hormonalnych uznał, że powinnam iść na leczenie do dermatologa. 1. to nagminne wypadanie włosów,( kiedyś miałam włosy bardzo grube na tyle że był problem żeby założyć gumkę do włosów, a teraz ja prawie włosów nie mam) 2. to ciągłe problemy ze skórą. Na wizyty chodzę przeciętnie dwa razy do roku mam wprowadzone mało inwazyjne leczenie hormonalne ale przez skórę ponieważ przy tak dużej ilości lekarstw jakie ja zażywam to każda dodatkowa tabletka byłaby narażaniem na komplikacje i wchodzenie w reakcje z lekami, dlatego pani doktor uznała, że to będzie pomocne i najmniej inwazyjne. Choć i tak przy każdej wizycie mamy zmiany bo coś się dzieje. Dwa pierwsze leki są na receptę są to leki typowo hormonalne które wchłaniają się przez skórę głowy, a pozostałe to szampony nawilżające, do skóry wrażliwej i jeden żel do skóry suchej i wrażliwej żeby smarować ponieważ mam tak podrażnioną i zaczerwienioną skórę, że zaczynają robić się rany. a już w ostatnim czasie nie mogłam używać szamponów zwykłych ani nawilżających, ani przeciwłupieżowych ani takich jakie ja zawsze używałam czyli dodających objętości tylko delikatne szampony dla dzieci, takie które, nie zawierały dużo środków chemicznych i nie podrażniały skóry głowy. Po za tym podobnie mam podrażnioną i suchą skórę na całym ciele muszę używać odżywek balsamów nawilżających i to wszystko nie wiele daje, bo i tak czuję swędzenie i skóra jest sucha i mocno podrażniona a często nawet z jakąś wysypką.
Jak zawsze zachęcam Was do odwiedzania bloga. Zapraszam do czytania. Zapraszam do komentowania, zapraszam do rozpowiadania o blogu swoim bliskim i znajomym.
Jutro wizyta u pulmonologa i postaram się dodać kolejna relację. dziś robiłam jeszcze badania w szpitalu MSW, ale nie mogę Wam podać wyników dopóki nie będę miała wizyty u lekarza, bo zmienili system na stronie internetowej i przed wizytą u lekarza nie mam dojścia do tych wyników, widziałam tylko, że są. Niestety do wtorku trzeba będzie poczekać. to nie tak długo. Zapraszam na następne relacje.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Maraton lekarski

Witam Was serdecznie. Od jutra do piątku mam co dzień wizyty u lekarzy. Postaram się w miarę możliwości na bieżąco dodawać posty z kolejnymi informacjami jak sprawy wyglądają. Jutro jeszcze muszę zrobić badania przed wizytą u endokrynologa a wizytę mam na 07.03.2017, więc też nie taki odległy termin, dlatego przy obecnym złym samopoczuciu kiedy czuję mocne zmęczenie i chętnie spałabym ciągle to takie wizyty to dla mnie istny maraton i wyzwanie, i nie wiem, tylko czy podołam. zobaczymy. nie zanudzam Was. Kolejne relacje już wkrótce. Jutro wizyta u dermatologa. Ciekawe co powie na fakt, że pogorszyły się hormony...
Zapraszam Was do czytania, komentowania, odwiedzania bloga , odpowiednio podstron gdzie dodaję nowe prace :)

wtorek, 21 lutego 2017

Odwołana wizyta

A jednak i mnie dopadło... tyle się trzymałam a tu nagle... myślę, że i wczorajszy dzień też się przyczynił. Obudziłam się rano z katarem, bólem gardła, osłabieniem mięśni, kości... czyżby to grypa... No cóż nie ma lekko, trzeba było odłożyć badania na później, przełożyć wizytę u reumatologa następna w kwietniu.... A tu no cóż wziąć leki na rozgrzanie, położyć się do łóżka i wyleżeć to. Inaczej przy mojej słabej oporności się nie da. Przyznam się, że już myślałam, że już uda mi się coś przejść nie łapiąc, bo nie miałam styczności z chorymi, a tu jednak. Łapię naprawdę każdą infekcję ;( ale cóż ja na to poradzę... To przez to, że biorę dużo leków osłabiam odporność, łapię każdą infekcję. już nic mi nie pomaga. Jak jako małe dziecko miałam silny organizm i nie chorowałam (pod względem infekcji)
Zapraszam do odwiedzania bloga, o czytania, do komentowania....

poniedziałek, 20 lutego 2017

Wizyta w NFZ :(

20.02.2017r. byłam dziś ze swoją kartą dilo w siedzibie nfz oddział mazowiecki by dowiedzieć się co dalej robić i co... Pani powiedziała, że nie mogą nic zrobić bo ja nie mam, żadnych dowodów na to, że byłam w tych poradniach przyszpitalnych, a to jest słowo przeciw słowu bo szpital powie, że nie miał takiej pacjentki, że ja się tam nie zgłosiłam i nie mogą nic zrobić. Tyle,że w jaki sposób ja mam inaczej osobiście zapisać się na wizytę. Pani kazała znowu zrobić mi rundkę po szpitalach żebym miała dowody na to, że nie chcą mnie przyjąć, tylko, co mam nagrywać każde słowo, to Ktoś mi zarzuci, że nielegalnie nagrywam.
Wybaczcie, ale ta wizyta dziś wyprowadziła mnie mocno z równowagi.
Pani dała mi jeszcze raz listę placówek w Warszawie i stwierdziła, że może maile powinnam rozsyłać to będę miała dowód i odmowę leczenia. tyle, że na maile placówki nie odpowiadają, bo ja wysłałam już jednego maila półtora miesiąca temu i nadal cisza :( więc jak mam udowodnić
I co dalej? Nie wiem, czy mam siły walczyć z tak chorym systemem o siebie ;(
Co ja mam dalej zrobić? Jedyna nadzieja upadła.Macie jakieś pomysły ? piszcie jak jeszcze mogę walczyć? Co mogę zrobić, żeby lekarze w placówkach państwowych chcieli mnie leczyć? Potrzebuję żeby obejrzał mnie dobry onkolog i zlecił biopsję szpiku i zrobił ją bo to też nie takie proste w moim przypadku :( bez tego nie wiemy nic... nie wiemy co dalej?Pomóżcie
Liczę na Wasze komentarze. Zapraszam do odwiedzania, czytania, obserwowania :)

Ból pleców i głowy

Witajcie. Ja wiem i doskonale zdaję sobie sprawę z tego,że ból jest w mojej chorobie na porządku dziennym, ale ten ból, który mam od kilku dni, czyli ból pleców (nie potrafię sprecyzować czy boli mnie kręgosłup, czy to od kości czy od mięśni) i ból głowy, który jest ewidentnie spowodowany właśnie tym promieniującym i nasilającym się bólem pleców jest nie do zniesienia.
Nie wiem co przynosi większą ulgę, czy kiedy się poruszam, czy kiedy zastygam w bezruchu. Ale wyobraźcie  Sobie, że stan mój jest na tyle uciążliwy, że moje dłonie są ciągle obrzęknięte przez  to,   nie dość, że i tak są problemy z zaburzeniami czucia to teraz to :(
Ciągle coś się dzieje. Mam tylko nadzieję że w najbliższym  czasie to się  wyjaśni, bo ten ból jest inny niż dotychczas i bardzo męczący i sprawia, że się mocno niepokoję. A przede wszystkim chciałabym znać tego przyczynę? Czy jest to zwykły ból pleców, kręgosłupa , czy jest to zwykły ból jak przy EDS czy coś się dzieje np, jakiś stan zapalny, a dodam, że z tym bólem wiąże się dziwny ból w żebrach typowo bolą mnie kości przy każdym ruchu ... Nie miałam żadnego urazu w ostatnim czasie, więc skąd ten ból? nie mam pojęcia. może ktoś z Was ma jakieś pomysły? czekam na Wasze opinie, a pewnie, jeśli w ciągu kilku ni nie minie to będę musiała zgłosić się do lekarza.Ale nie chcę też być hipochondryczką i z każdym bólem paluszka biegać do lekarza więc poczekam jeszcze kilka dni chyba, że nie będę już wytrzymywała z bólu.
Przepraszam Was za zmiany na blogu ale musiałam go dostosować dla wszystkich... Jeszcze tylko jeden program dodam i nie będę już wprowadzała zmian, chyba, że na Wasze życzenie. Jak zawsze zachęcam do odwiedzania bloga, jego poszczególne posty, strony. Zapraszam o komentowania, obserwowania, bloga. Zapraszajcie też znajomych rozpowiadajcie dalej o blogu im więcej czytelników, tym dla mnie chętniej się go pisze :) ZAPRASZAM

środa, 15 lutego 2017

konsultacja gastrologiczna... i wyniki...

W dzisiejszym poście pragnę poruszyć dwa króciutkie tematy. pierwszy to obiecałam, że wrzucę jak odbiorę wyniki które robiłam na sód wapń i potas (tego ostatniego się troszeczkę obawiałam ponieważ nie wiedziałam jak zareaguję na leczenie z poradni leczenia bólu). Bo dostaję leki które wypłukują potas i muszę go uzupełniać. A przy tym jak ja nie zawsze przyswajam leki to bałam się, że ten potas może nie być wchłaniany, ale jaki widać na załączonym zdjęciu wyniku, wszystko jest dobrze. Jeszcze tylko trzeba z tymi wynikami odwiedzić panią doktor a tu też zaczynają się schody bo mam problem z wyciągnięciem  karty :(


Drugi temat jaki pragnę dziś poruszyć to moja wizyta u gastrologa. Już dawno nie byłam więc na dzisiejszą wizytę nazbierało mi się trochę tematów i dokumentów do pokazania. między innymi doktor nie widział mojej dokumentacji z marca i czerwca z reumatologii, gdzie miałam stwierdzony niealkoholowe stłuszczenie wątroby, a ponieważ już w ubiegłym roku pojawiły się kamienie w pęcherzyku żółciowym , to bałam się, że coś się znowu dzieje, o czym nie wiem. Ale pan doktor w rozmowie na spokojnie wytłumaczył mi, że złogi tłuszczu na wątrobie pojawiają się nawet u osób szczupłych, a co dopiero przy mojej wadze, jeżeli mam prawidłowe enzymy wątrobowe to oznacza, że ta wątroba pracuje prawidłowo, pomimo tego że jest obciążona tłuszczem, należy to kontrolować, ale spokojnie wystarczy raz dwa razy do roku. Dlatego dostałam zlecenie za badania wątrobowe i standardowo żelazo, bo u mnie ciągle jest problem z niedoborem żelaza i ciągłą anemią, więc to musimy pilnować.
Po za tym znowu przez złe samopoczucie nie byłam w nfz :( nie wiem jak się tam wybrać? Chyba brakuje mi motywacji... I bardzo się boję :( Wygląda na to ,że jestem niezdyscyplinowaną pacjentką (bo ta sprawa już dawno powinna zostać ogarnięta, a ciągle przez złe samopoczucie odkładam to).
Następna planowana wizyta już 21. lutego u reumatologa, i tego samego dnia muszę zrobić badania krwi do endokrynologa, następnie 28. dermatolog, 1 marzec to poradnia pulmonologiczna i spirometria, 2 marca to psychiatra (u której nie byłam już od 8 miesięcy bo przepadły mi dwa terminy wizyt - 1 nie było pani doktor i odwołano mi wizytę 2, jak ja byłam w szpitalu), 3 marca poradnia leczenia bólu i trzeba poruszyć temat nasilających się bólów i tego że dotychczasowe  leczenie jest mniej skuteczne niż było a właściwie nic nie pomaga i 7 marca wizyta w poradni endokrynologicznej po szpitalu pierwsza. To na tyle co w najbliższym czasie, po za lekarzem pierwszego kontaktu, którego gdzieś muszę wczepić.Relacje z wizyt postaram się dodawać w miarę na bieżąco.
Zapraszam do odwiedzania mojego bloga, komentowania,( proszę też o wszelkie uwagi dotyczące wyglądu i grafiki, co trzeba zmienić itp), obserwowania .
Zapraszam do bywania tu :)

niedziela, 12 lutego 2017

Wynik USG kolana...

Jak obiecałam dodaję opis usg kolana lewego, badanie miałam zlecone z poradni reumatologicznej pod kontem potwierdzenia lub wykluczenia łuszczycowego zapalenia stawów które podejrzewa reumatolog, ale lekarz robiący badanie nie mógł  potwierdzić, a ni zaprzeczyć ponieważ w chwili obecnej nie mam zmian na skórze, a gdybym miała zmiany to wtedy mam stan zapalny i wtedy wyjdzie w badaniu usg, ale to jest chore, bo ja nie wiem kiedy pojawiają się zmiany i nie jestem w stanie przewidzieć, że danego dnia będę miała i zapisać się akurat na dany dzień na badanie, więc jaki był termin to tak się zapisałam. Po za tym pozostałe badania które zleciła reumatolog , po za wynikiem witaminy d3 są w normie, a ten wynik usg... No cóż, czego można się spodziewać po tylu interwencjach, co dziwne i lekarza też martwiło mam bardzo bolesne łękotki obie, pomimo prawidłowego obrazu, więc nie wiadomo co się z nimi dzieje :( ale nie jest to dobry objaw jak określił Pan doktor, bo nie powinno sprawiać takiego bólu. Gdzieś mignęło niewielkie źródło stanu zapalnego, ale to dopiero coś się rozpoczyna, i później lekarz nie znalazł tego, więc w opisie pominął, dziwne to wszystko. Na pewno zalecił rehabilitacje, tylko, żeby to było takie proste. Dodatkowo doktor stwierdza przerost błony maziowej co również może powodować dodatkowy ból.Boczek wybitnie dysplastyczny co powoduje częste dyslokacje i nietrzymanie tego kolana.I chondromolacja 3-4 stopień to zależy od której strony spojrzymy czyli nie jest dobrze.
W poniedziałek odbieram kolejne wyniki z badań krwi a we wtorek kolejna wizyta tym razem u gastrologa (już dawno nie byłam, bo poprzednią wizytę, musiałam przełożyć bo pokryła mi się z wyjazdem do Bydgoszczy), zobaczymy co powie mi Pan doktor, bo On nie widział moich wyników wątrobowych a chyba powinien, po za tym chyba powinnam zrobić w najbliższym czasie usg jamy brzusznej kontrolne żeby ocenić jak moje kamienie i wątroba.
Jak zawsze zapraszam do odwiedzania mojego bloga i do rozpowiadania informacji dalej:)
Odwiedzajcie, czytajcie, komentujcie :) Zapraszam :)

sobota, 11 lutego 2017

Dokumentacja medyczna neurologia, psychiatria i pochodne










































W tym poście postanowiłam dodać kolejną dokumentację medyczną będzie to stara dokumentacja z neurologii, psychiatrii i wszystkim co z tym powiązane

Dokumentacja medyczna kardiolog, pulmonolog, interna....

W tym poście będzie dokumentacja medyczna z wielu lat i wielu dziedzin między innymi takich jak kardiologia, pulmonolog, gastrolog, alergolog, hematolog, interna, wyniki ogólne...  Pozostałe wyniki czyli te najnowsze które będą dochodzić i będę odbierała będą w nowych postach dodawane i oznaczane zakładką dokumentacja medyczna, mam nadzieję, że to Wam ułatwi trochę chodzenie po moim blogu, nie potrafię sama zrobić osobnego folderu na dokumenty, wybaczcie mi jak znajdę kogoś kto się na tym zna to to uporządkuje :)