Podnosnik daje mi wiele możliwości. Podnoszenie z podłogi, wagę która przy obecnym leczeniu musi być na bieżąco pod kontrolą, czy chociażby obecnie fizjoterapeuta na podnośniku przenosi mnie na stół do masażu (dzięki temu ma lepszy dostęp do mnie) łatwiej jest ćwiczyć masować itp.
Ja sama zakupiłam barierkę, która jest dopełnieniem wraz z drabinka do mojego łóżka rehabilitacyjnego
Barierka ta pozwala łatwiej przesiadać się na wózek czy obróci na bok a jednocześnie przy ataku drgawek jest zabezpieczeniem żebym z łóżka nie spadła.
Nadal jednak brak wózka mnie ograniczał. Wózek zamówiony a czekaliśmy na jego złożenie w całość. Wózek bardzo drogi, ale dopasowany do moich potrzeb. Duże koła pneumatyczne ( co sprawia że jest lepsza amortyzacja), zrobiony na wymiar żeby nie był za ciasny czy żeby nie było luzu bo wtedy wyskakują kości. Ma zmieniane pozycję, mogę leżeć w razie potrzeby na nim, naprzyklad jeśli mam atak mogę bezpiecznie zatrzymać wózek i położyć się żeby jak najmniej się poobijać. Posiada zagłówek zabezpieczający kręgosłup szyjny i głowę przed urazami, lusterko, bo nyjestem w stanie odwrócić głowę, więc lusterko jest elementem do bezpiecznej jazdy. Wózek ma moc, więc w okresie cieplejszym jestem w stanie wyjść na długi spacer cieszyć się przyrodą, spacerem po lesie czy nad Wisłą, a nie będę syobaeiala że wózek szybko się rozładuje. Zmiana pozycji podnóżków. Przy protezach można spokojnie i bezpiecznie jeździć. Bardzo cieszę się że już jest ale 13 miesięcy niepewności sprawiły że nie potrafiłam okazać swojej radości. Czuje radość wewnętrznie ale nie potrafię jej uzewnętrznić
Oczywiscie że mnie księżniczka na ziarenku grochu i okazało się że na nowej poduszce było mi twardo 🤣na szczęście rozmiar ten sam co w poprzednim wózku i mogłam ja podmienić ☺️ obecnie wózek jest idealny.
W międzyczasie otrzymałam pomoc i mogłam wymienić krzesło w łazience. Obecne krzesło toaletowe sprawia że kąpiel jest bezpieczniejsza, jest wygodniejsza, bo ma dodatkowe udogodnienia ułatwiające kąpiel
Dziękuję
Podobnie otrzymałam przedłużacz do klamki co ułatwia mi zamykanie drzwi. Mniej siły trzeba i łatwiej dociągnąć drzwi. Jestem gadżeciara i uwielbiam elementy, pomoce ułatwiające życie codzienne ☺️
Moja zbiórka trwa nadal, potrzebuje środków na nowe leczenie, które rozpoczęłam w listopadzie. Za jeden lek w grudniu zapłaciłam 2400 zł plus leczenie standardowe od 1000-1500 zł miesięcznie to duże koszty ale próbuje coś zmienić. Efekty po dwóch miesiącach widać 10 kg mniej mnie a to oznacza mniejsze obciążenie stawów. Potrzebuje jednak je kontynuować, żeby jeszcze zbić wagę i żeby później ją utrzymać zbiórka na siepomaga
Dlatego proszę każdego o wsparcie mojego leczenia na zbiórce lub przekazując 1,5% podatku na fundację Avalon której jestem podopieczna od wielu lat , można również wpłacać darowizny lub wysyłać SMS-y
Niestety od początku stycznia pokonała mnie pogoda, nieodśnieżone ulice i chodniki i strach 🫣 boję się wyjść, raz utknęłam na nieodśnieżonym parkingu i nie wychodzę. Jestem zła na siebie. Nie lubię się poddawać a tak właśnie się czuje. Jeszcze gdyby chodniki lub jezdnia były odśnieżone mogłabym wyjść .
Podsumowując ponad rok był ciężki, ale dzięki wsparciu wielu wspaniałych ludzi udało się dużo osiągnąć, czyli trud się opłacił. Jeśli możecie proszę bądźcie że mną. Dobre słowo zawsze pomaga. I Dziekuje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz