Polecany post

Nowy rok, nowe ulotki, stare probleny - zbiórki itp

Witam Was serdecznie. Moi drodzy jak wiecie wydatki na leczenie nie maleją, a wręcz przeciwnie rosną... Od początku roku straciłam też jed...

środa, 4 listopada 2020

Dziękuję za pomoc w zbiórkach

Witam Was wszystkich serdecznie. Wiem Moi Mili że dawno mnie tu nie było. Wiele w moim życiu się dzieje. Niestety nie wszystko  jest to do końca dobre. 
Ale może rozpocznę od tego dobrego. Po wielu miesiącach różnych zbiórek udało się. Udało się dzięki Wam. Cudownych ludzi którzy przekazywali swoje darowizny czy 1%podatku. Dziękuję bo to dzięki Wam właśnie złożyłam zamówienie na nowy wózek inwalidzki elektryczny. Dzięki Waszej pomocy otwierają się dla mnie drzwi (chociaż w sytuacji obecnej ciężko powiedzieć że gdzieś się otwierają drzwi, bo i tak pewnie nadal będę ograniczała swoje wyjście z domku). 
Mam też ciężki czas z powodu problemów z kręgosłupem. Mój ból i problem nasilił się w dniu przeprowadzki do mojego mieszkania. W tym to dniu miałam bardzo silny atak drgawek i niestety mocno poobijalam się kiedy przewróciłam się na kafelkach. Od tego dnia nasiliły się problemy z rwą kulszowa. Pojawił się silny ból. Jest mrowienie w kończynach dolnych. Zmiany czucia na plecach ( czyli są miejsca gdzie jest przeczulica i boli skóra ale i są.miejsca gdzie nie czuję dotyku). Jest silny ucisk. Od maja mam rehabilitację prawie codziennie w domu i niestety w ostatnich dniach nasiliły się kłopoty z kręgosłupem szyjnym i piersiowym. Silny ból i mrowienie w kończynach górnych, jak również ból i ucisk na plecach. Każdy ruch głową (szyja) sprawia że wszystko wydaje dźwięk chrupania i napięcie mięśni. Od sierpnia mam skierowanie do szpitala na oddział neurologii i niestety muszę się przyznać że zaniedbałam to gdyż przez ból nie dałam rady żeby pojechać i zająć się tym. Przez większość czasu leżę w łóżku siedzenie sprawia że ból się nasila. Mam trudności z utrzymaniem czegoś w dłoniach. Wszystko wypada. Do tego ciągle próbuję znaleźć sposób żeby chociaż na chwilę zmniejszyć ból. A nawet leżenie nie jest takie proste. W tej chwili już nawet w pozycji krzesełkowej boli... 
Dziś kończę już mój post ponieważ jest już ciężko pisać. Jak będzie nowy wózek to wrzucę zdjęcia ☺️ 
Zapraszam do czytania i komentowania. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz