Witam Was serdecznie. Od niedzieli 03.09.2017r pobolewa mnie gardło, a dziś w poniedziałek na dodatek chrypie mocno. Diagnoza może być jedna, infekcja górnych dróg oddechowych. Część lekarstw dowiezie mi tata z domku, a dodatkowe dostane tu w szpitalu, bo już dziś rozmawiałam z panią doktor. Mam tylko nadzieję, że to szybko minie.Na chwile obecna kończę tego króciutkiego posta. Zapraszam do obserwacji i do czytania i komentowania...
Blog jest historią życia 40 letniej kobiety która od dzieciństwa chorowała a w wieku 33 lat okazało się, że jest to rzadka choroba genetyczna. Blog jest o zmaganiach i trudach codzienności,walki z chorobą, walki z niesłusznym oskarżeniem o symulacje i walki z bólem. Blog jest o szukaniu pomocy, zaufania...
Polecany post
Nowy rok, nowe ulotki, stare probleny - zbiórki itp
Witam Was serdecznie. Moi drodzy jak wiecie wydatki na leczenie nie maleją, a wręcz przeciwnie rosną... Od początku roku straciłam też jed...
poniedziałek, 4 września 2017
środa, 30 sierpnia 2017
Po pierwszym tygodniu w CKR
Witam, Was serdecznie. Dziś mija tydzień od mojego przyjęcia do oddziału rehabilitacji w CKR. Kary dzień tu jest dla mnie tak intensywny, (w pozytywny sposób- ponieważ jest sporo zajęć rehabilitacyjnych) dlatego mam duże nadzieje na jakąś poprawę. Ale po dzisiejszym dniu chyba tracę nadzieje ( nie dałam rady poruszyć noga z niewielkim oporem), nie jest to pozytywny syndrom. Może dlatego ze zauważam, ze mięśnie słabną. Chciałabym jak najdłużej chodzić, a tracę nadzieje... Będę tu jeszcze dwa tygodnie wiec może coś jeszcze się poprawi.
Obecnie moje zajęcia to:
-terapia indywidualna (zajmujemy się kręgosłupem lędźwiowym)
-podwieszki (kończyny górne)
-galwanizacja (staw skokowy i lędźwie)
-podwieszki z oporem (kończyny dolne)
-laser (kręgosłup szyjny)
wcześniej miałam :
-pionizację, i utrzymanie równowagi przy poręczach
-ćwiczenia na krzesełkach
ale te dwa zajęcia były zbyt inwazyjne dla mnie i poprosiłam doktor o zmianę.
W tej chwili już kończę ale postaram się w miarę regularnie odzywać i uzupełniać bloga.
Zapraszam do obserwacji, czytania i komentowania...
Obecnie moje zajęcia to:
-terapia indywidualna (zajmujemy się kręgosłupem lędźwiowym)
-podwieszki (kończyny górne)
-galwanizacja (staw skokowy i lędźwie)
-podwieszki z oporem (kończyny dolne)
-laser (kręgosłup szyjny)
wcześniej miałam :
-pionizację, i utrzymanie równowagi przy poręczach
-ćwiczenia na krzesełkach
ale te dwa zajęcia były zbyt inwazyjne dla mnie i poprosiłam doktor o zmianę.
W tej chwili już kończę ale postaram się w miarę regularnie odzywać i uzupełniać bloga.
Zapraszam do obserwacji, czytania i komentowania...
sobota, 26 sierpnia 2017
Dwie kontuzje... Trzeci dzien
Witam Was serdecznie. W dniu wczorajszym 25.08.2017r. ćwiczenia podczas zajęć dały się mocno we znaki... na jednych zajęciach zwichnęłam bark (przyznam że na co dzień nie mam bardzo dużych problemów z barkiem, ale jak rozpocznę ćwiczenia gdzie muszę unosić lub napinać okolice barku to się zwicha - kiedy ćwiczę w odciążeniu to nie ma problemu). Natomiast wieczorkiem już w łóżku zwichnęłam prawe kolano :( podejrzewam, że nadwyrężyłam je obciążając na jednych z zajęć... Wytrwałam te trzy dni a w poniedziałek będzie moja pani doktor prowadząca, wiec raczej zapytam się czy jest ewentualność zmiany, np. na podwieszki i tens... albo coś jeszcze innego. Na tym kończę tego posta... Jak nic się nie zmieni to następna relacja w okolicy poniedziałku. Zapraszam do obserwacji bloga, do czytania i komentowania.
czwartek, 24 sierpnia 2017
Drugi dzien pobytu a pierwszy rehabilitacji...
Witam Was serdecznie. Dziś mija drugi dzień pobytu mojego w CKR a pierwszy dzień intensywnej pracy z terapeutami... Jestem pod dużym wrażeniem specjalistów jacy tu pracują... Dzień jest mocno męczący, przyznam że mam trudności z wykonywaniem ćwiczeń dwóch zajęć. Chce spróbować jeszcze jutro, jak nie dam rady to pójdę do lekarza z prośbą o zmianę zabiegów.
Dieta wegetariańska też doskonała... Nie mogę narzekać. Wszystko na wysokim poziomie... Na tym dziś kończę... Następne relacje wkrótce.
Zapraszam do odwiedzania mojego bloga, do stałej obserwacji. Zapraszam do czytania i komentowania...
Przepraszam za błędy, na tej klawiaturze nie mam znaków polskich a w pokoju mam problem z zasięgiem, wiec poprawienie błędu jest w tej chwili utrudnione...
Dieta wegetariańska też doskonała... Nie mogę narzekać. Wszystko na wysokim poziomie... Na tym dziś kończę... Następne relacje wkrótce.
Zapraszam do odwiedzania mojego bloga, do stałej obserwacji. Zapraszam do czytania i komentowania...
Przepraszam za błędy, na tej klawiaturze nie mam znaków polskich a w pokoju mam problem z zasięgiem, wiec poprawienie błędu jest w tej chwili utrudnione...
środa, 23 sierpnia 2017
Pierwszy dzień w CKR
Witam Was serdecznie. W dniu dzisiejszym tz.23.08.2017r. zostałam przyjęta do CKR w Konstancinie na oddział rehabilitacji ogólnej . Jestem po raz pierwszy w tym ośrodku i zrobiło to na mnie ogromne wrażenie . Zawsze będąc w szpitalu zgłaszam dietę wegetariańska w połączeniu z dieta cukrzycowa i zrobiło na mnie duże wrażenie ponieważ byłam przyjęta na oddział o godzinie 13 a o 13.30 dostałam obiadek z dieta i panie z kuchni przeprowadziły szczegółowy wywiad co i jakie jadam :)
Po raz pierwszy spotkałam się z takim podejściem. Dostałam pokoik na dole. Moja pani doktor prowadząca będzie od przyszłego tygodnia, i zna dobrze EDS, ale zostałam przyjęta przez pania doktor która była na zastępstwie, całkiem sympatyczna i dokładna . Jutro rozpoczynam rehabilitacje wiec przygotowujemy się do działania . Dziś na tym kończę. Zapraszam do odwiedzania i komentowania, najchętniej zapraszam do stałej obserwacji...
Po raz pierwszy spotkałam się z takim podejściem. Dostałam pokoik na dole. Moja pani doktor prowadząca będzie od przyszłego tygodnia, i zna dobrze EDS, ale zostałam przyjęta przez pania doktor która była na zastępstwie, całkiem sympatyczna i dokładna . Jutro rozpoczynam rehabilitacje wiec przygotowujemy się do działania . Dziś na tym kończę. Zapraszam do odwiedzania i komentowania, najchętniej zapraszam do stałej obserwacji...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

