Polecany post

Nowy rok, nowe ulotki, stare probleny - zbiórki itp

Witam Was serdecznie. Moi drodzy jak wiecie wydatki na leczenie nie maleją, a wręcz przeciwnie rosną... Od początku roku straciłam też jed...

czwartek, 3 listopada 2016

Podróż w nieznane z PKP IC






Zdjęcia pobrane ze strony pkp...
Wkrótce będę wybierała się w podróż wózkiem i jednocześnie pociągiem PKP IC do Bydgoszczy i tego samego dnia późnego wieczora powrót. Przyznam, że po raz pierwszy na wózku będę odbywała podróż w pociągu i mam pewne obawy . Po pierwsze czy wózek elektryczny zmieści się do takiego pociągu ( bo według moich informacji w obie strony będzie ten sam skład, dokładnie taki jak na fotografiach), bo jeśli nie to będę musiała zmienić na ręczny, ale czy będzie miał mnie Kto zaprowadzić i w razie konieczności poradzi sobie z elektrykiem.Po za tym czy ja kondycyjnie wyrobię na zwykłym wózku. Z elektrykiem to zupełnie coś innego. Czuję się znacznie pewniej, zużywam mniej energii. Ale kupując bilety zgłaszałam PKP, że będę jechała na wózku elektrycznym i podałam parametry wózka i kiedy ktoś z pracowników  firmy zadzwonił do mnie żeby zweryfikować zgłoszenie potwierdził, że wózek zmieści się bez żadnego problemu w pociągu i do pociągu (i mam nadzieję, że tak będzie - choć pewna obawa jest, na pierwszą podróż w nieznane, bo nie wiem co mnie czeka podczas podróży), ale jeśli nie sprawdzę nie będę wiedziała. Wiem już, że mogę jeździć Polskim Busem bo mieszczę się do autobusu z wózkiem elektrycznym przy pomocy, choć chęć takiej podróży muszę zgłaszać wcześniej bo musi być odpowiedni autobus bo podobno nie do każdego wejdę. Na PKP też musiałam zgłosić chęć podróży i wyszukać przystosowane połączenie. Zobaczymy jak się sprawią. Oby się udało to nie będę musiała męczyć się w Bydgoszczy. Jeśli macie swoje doświadczenia   w podróżowaniu na wózkach z PKP lub innymi przewoźnikami proszę o komentarze. Zachęcam do czytania do częstego odwiedzania mojego bloga i aktywnego komentowania.
Ps. Pierwsze zdjęcie zrobione podczas podróży :) udało się zmieściłam się do pociągu. Pewne trudności organizacyjne były na dworcu w Warszawie, ale po zgłoszeniu odpowiednim służbom zajęto się mną .Natomiast obsługa w pociągu i pomoc w Bydgoszczy była bez zarzutów. Czyli jednak da się w naszym kraju coś zorganizować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz