Polecany post

Nowy rok, nowe ulotki, stare probleny - zbiórki itp

Witam Was serdecznie. Moi drodzy jak wiecie wydatki na leczenie nie maleją, a wręcz przeciwnie rosną... Od początku roku straciłam też jed...

niedziela, 18 grudnia 2016

Endokrynologia 2.



W dniu wczorajszym sobota 17.12.2016r. Okazało się że mam zbyt niski poziom kortyzolu. Przez co od miesiąca nie mogłam przyjmować żadnych posiłków. Sprawiło to że wczoraj miałam podaną kroplówkę z elektrolitami. Ale żeby to podać potrzebne było założyć wenflon wiec miałam 4 wkłucia i dopiero wtedy się udało ale EDS zrobił swoje i wenflon wytrzymał tylko 18 godzin i zrobił się stan zapalny żyłki. Zobaczymy jak to będzie wyglądało ale z tego co kojarzę to niski poziom kortyzolu oznacza że siada mi kora nadnerczy. Tylko nie wiem z jakiego powodu. 1. Same nadnercza
2. Przez przysadkę mózgową,
więc zalezy od przyczyny. Obawiam się o moją przysadkę ze względu na to co było kiedyś (ze względu na mikrogruczolaka )- czy ja miałabym takiego pecha że znowu coś odrasta... Znowu jakaś zmiana nowotworowa- nieważne że łagodne ale zawsze coś i mnie musi spotykać. Mam nadzieję że jednak nie. Wystarczy mi że raz przez to przechodziłam.
Po za tym i tak sama sprawa niedoboru kortyzolu jest sytuacją zagrażającą życiu tak powiedziała mi pani doktor że trzeba o to dbać. Ale nie rozumiem czy będę musiała zrezygnować z gór. Moich kochanych gór ❓😢
Skoro wysiłek duży też zmniejsza poziom kortyzolu. Stres zmniejsza nagle poziom kortyzolu. A jak u mnie ciężka sytuacja, ciągły silny stres to jak ja mam funkcjonować. Mam nadzieję że zrobią mi do końca tą diagnostykę , zależy mi na tym żeby poznać te przyczyny. Boję się 😨 o przysadkę bo pamiętam z dzieciństwa co się ze mną działo. Ale przecież neurolodzy i psycholog w poprzednim szpitalu 🏥 twierdzili ze zmyślam ze swoimi objawami. Jak to łatwo osądzać ludzi którzy już mają łatkę leczenia u psychiatry. Bo przecież tak najłatwiej. Prawda.
Mam nadzieję że tak jak powiedziała pielęgniarka 💉 nie. wypuszczą mnie tak szybko tylko potrzymają ponad tydzień jeszcze i oprócz zastrzyków zrobią jeszcze badanie rezonansu. Zależy mi na tym bardzo mocno. Mogę nawet święta 🎄 tutaj spędzić żeby mnie dokładnie przebadali i żeby mi się troszeczkę poprawiło. Bardzo chcę zacząć normalnie funkcjonować .Normalnie jeść, nie spać cały dzień. Wrócić do normy. Chociaż pewnie dla każdego inna jest norma. Ale ja chce chociaż móc bez zmęczenia móc wyjść z domku, wstać z łóżka. Jeść żyć... Chcę żeby mi pomogli... Zapraszam do czytania i odwiedzania i komentowania.

2 komentarze:

  1. Pani Agnieszko,
    czy ma już może Pani wypis i wyniki po diagnostyce ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mam już wyniki zamieszczam w następnym poście ...Bardzo Proszę może będę mogła jeszcze w czymś pomóc?

    OdpowiedzUsuń