Polecany post

Nowy rok, nowe ulotki, stare probleny - zbiórki itp

Witam Was serdecznie. Moi drodzy jak wiecie wydatki na leczenie nie maleją, a wręcz przeciwnie rosną... Od początku roku straciłam też jed...

piątek, 30 czerwca 2017

Drobna poprawa


Witam Was serdecznie, Postanowiłam prawie w połowie turnusu rehabilitacyjnego opowiedzieć Wam o zmianach  podczas rehabilitacji.
O samego początku z panią rehabilitant ustaliłyśmy, że pomimo tego, że na zleceniu było napisane praca nad kończynami dolnymi i górnymi to ze względu czas i stan obecny (po porażeniu nerwu strzałkowego) będziemy pracować nad przywróceniem jakiejkolwiek sprawności. Dodajmy że od kilku dni nie zażywam sterydów , co chyba mocno odcisnęło na organizmie. Zaraz po tym jak zaczęłam zmniejszać dawki dostałam wysypki trądzikowej  na całym ciele. Następnie po całkowitym odstawieniu i Nivslinu i   Dexamethasonu (nie wiem czym to spowodowane - czy po lekach czy po rehabilitacji i wysiłku). Otóż sprawa ma się następująco : Od kiedy rozpoczęłam turnus rehabilitacyjny moja noga bardzo mocno puchnie. Obrzęki są na tyle mocne i rozległe że obejmują nie tylko kończynę dolną, ale również dłonie brzuch itp. i ból jak przy siniakach. Ale dziś nie będziemy się zbytnio rozczulać nad tym. Postaram się bardziej skoncentrować . Może spróbuję się pochwalić... W ciągu tych kilku dni zaczęłam wykonywać niewielki ruchy stopy. Wiem, że przez to porażenie nie jest to takie łatwe, (ale chciałabym wrócić do chociażby namiastkę normalności. Ale moje chęci duży wysiłek i odstawienie leków sprawiły że nie wytrzymywałam z obrzękiem. Dziś kolejna próba złagodzenia niechcianych objawów. pani rehabilitantka uznała, że może nakleić mi plaster na nogę celem złagodzenia obrzęków  lub ich wyeliminowania. Nie wiem czy jest to zasługa plastra, czy tego, że zażyłam dziś większą dawkę sterydów -hydrocortizonom. Zobaczymy dziś rzeczywiście obrzęk jest mniejszy.
Do tej niewielkiej poprawy przyczynia się trud włożony w rehabilitację (mamy ruch w niewielkim zakresie ale się poprawia) i zastosowane wcześniejsze leczenie z Izby Przyjęć szpitala Orłowskiego i trudu pani neurolog która robiła wszystko co mogła ( i to najpierw przy Niej zaczęłam poruszać stopą, wcześniej się nie dało. I zastosowanemu leczeniu przez panią neurolog i później lekarza internisty. Bo w szpitalu MSW nie udzielono mi pomocy :( 
Na tym kończę mojego posta. Zapraszam do odwiedzania, do czytania, komentowania i obserwowania.                                                                                                                                                                                                                                                             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz